Co nowego ?
Sonda
Najważniejsze wiadomości, jakie usłyszeliśmy dzisiaj z ust dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Macieja Winschego w trakcie otwartego spotkania zorganizowanego w siedzibie zarządu, to umożliwienie rowerzystom jeszcze w tym tygodniu (!) przejazdu przez skrzyżowanie Piotrkowskiej z Piłsudskiego w kierunku północnym, zainstalowanie nowych stojaków na rowery na Piotrkowskiej do końca czerwca, a na innych ulicach w centrum do końca sierpnia oraz ponowienie przetargów na projekty ścieżek rowerowych wzdłuż Piłsudskiego i Pabianickiej.
Ta ostatnia wiadomość oznacza powrót do punktu wyjścia i przesunięcie terminu oddania wymienionych inwestycji na kolejny, 2011 rok. Daje jednak nadzieje, że kiedy zostaną już zaprojektowane i wybudowane, to będą zgodne z “Wytycznymi do planowania, projektowania i utrzymania dróg rowerowych”, czego nie można się spodziewać po ścieżkach budowanych jeszcze w tym roku (Rokicińska, Rudzka i inne PRZY OKAZJI realizowanych inwestycji drogowych i przebudów).
Spotkanie przebiegło w przyjaznej atmosferze, ze strony urzędników zauważalna była dobra wola albo przynajmniej cierpliwość w wypełnianiu obowiązków przełożonego. Nadal jednak daleka droga do głębszej świadomości na temat wagi transportu rowerowego i wprowadzania koniecznych rozwiązań ułatwiających jazdę na rowerach po mieście. Na uwagę przedstawiciela “Lodz Cycle Chic” by nie traktować użytkowników rowerów jako hermetyczną mniejszość wśród uczestników ruchu, dyrektor Winche poczuł się dotknięty tym, iż nie wierzymy w “ich” dobre intencje (ach, ten narzucający się podział na “nas” i “ich”) oraz stwierdził, że z takim nastawieniem nie mamy o czym rozmawiać.
Poza tym ze strony “środowiska” padło wiele różnych propozycji i postulatów, które najpierw wypunktował Wojciech Makowski, a później jeszcze wygłaszali Patrycja Wojtaszczyk, Łukasz Kamiński i Mariusz Wasilewski, wszyscy z fundacji “Fenomen”. Z innych podjętych ustaleń warto odnotować propozycję przygotowania przez stronę społeczną własnych projektów organizacji ruchu w newralgicznych punktach miasta (m.in. przejazd z placu Wolności do “Manufaktury”), obietnica pochylenia się nad kwestią sygnalizatorów na przyciski na przejazdach rowerowych (de iure nielegalnych), pomysł ścieżki rowerowej z Dąbrowy, wzdłuż Rydza-Śmigłego i przekazanie listy proponowanych lokalizacji dla nowych stojaków rowerowych.
Zapowiedziane zostały kolejne spotkania, co zważywszy na prezentowaną przez dyrektora postawę otwartości i dystansu wobec własnej osoby, rodzi jeżeli nie nadzieję na istotne i prędkie zmiany, to chociaż szansę na bliższe poznanie i wzajemne zrozumienie motywów działań. Nie możemy (”my”!) się doczekać kolejnego takiego spotkania, obyśmy zdążyli uczestniczyć w jak największej ich liczbie, z tym dyrektorem.
[...] relacji z rowerowego spotkania w ZDiT odsyłam na mój blogasek w “Dzienniku”, a także tu i [...]