Felietony
Co nowego ?
Sonda
Oskarżony: Prezydent Miasta Łodzi Jerzy Kropiwnicki i Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi za prezydentury J.K.
Zarzuty
1. Działanie na szkodę przestrzeni życia społecznego w mieście poprzez:
utrudnianie przemieszczania się pieszo, tj.
brak konsekwencji w ograniczaniu ruchu samochodowego w centrum Łodzi, tj.
2. Brak konsekwencji i całościowego podejścia do rozwoju transportu zbiorowego, zwłaszcza transportu tramwajowego poprzez:
nieograniczanie ruchu samochodowego na odcinkach ulic, gdzie torowisko tramwajowe przebiega w jezdni,
niedostateczne inwestycje w nowoczesny, energooszczędny i przyjazny dla środowiska tabor tramwajowy,
wyłączenie z użytkowania linii tramwajowych
3. Brak konsekwencji w promowaniu transportu rowerowego, poprzez:
przypadkową lokalizację inwestycji w infrastrukturę rowerową i przeprowadzaniu ich przede wszystkim tam, gdzie przeprowadzano inwestycje w infrastrukturę drogową,
przy jednoczesnym braku inwestycji w centrum miasta;
mierną jakość wdrażanych projektów infrastruktury rowerowej, nietraktujących priorytetowo komfortu rowerzystów, stwarzających niebezpieczeństwo dla użytkowników dróg, na:
4. Hołdowanie anachronicznej zasadzie zwiększania przepustowości ulic w centrum miasta poprzez:
rozbudowę kosztem Parku Staromiejskiego skrzyżowania ulic Zachodniej i Ogrodowej,
plany budowy drugiej jezdni na ulicy Kilińskiego między ulicą Abramowskiego a aleją Piłsudskiego,
zgodę na umieszczenie w projekcie „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi” propozycji stworzenia „obwodnicy centrum”, przecinającej to centrum.
5. Zadowalanie się karykaturą konsultacji społecznych, utrudnianie konsultacji społecznych (poprzez późne ich ogłaszanie, planowanie na niekorzystną porę dnia), ignorowanie głosów strony społecznej oraz praktykowanie nieprzezroczystych mechanizmów decyzyjnych.
Daty rozpraw: 21 grudnia 2009 r., 17 stycznia 2010 r., jesień 2010 r.
I jakiej kary Pan Oskarżyciel się domaga?
Wystarczy odwołanie, będące przestrogą dla następcy.
Czy to jest autentyczny akt oskarżenia?
Bo jeśli tak to ten kto go pisał powinien się lekko mówiąc wstydzić. Autor chyba dawno nie zaglądał do słownika ortograficznego. Poza błędami ortograficznymi parę błędów merytorycznych też się znajdzie.
Nie jest to oczywiście autentyczny akt oskarżenia, ale felieton ubrany w taką formę.
Niemniej, akt jest konkretny, więc proszę i o konkretne przykłady wymienionych przez Ciebie błędów.
Błędy ortograficzne:
-utrudnianie przemieszczania się na pieszo – powinno być pieszo,
-niezamontowanie, niewprowadzenie, niepromowanie- nie z czasownikami pisze się oddzielnie.
Błędy merytoryczne:
-punkt 2 – jeżeli torowisko tramwajowe przebiega w jezdni to taki zabieg sam w sobie ma na celu ograniczenie ruchu kołowego na takiej ulicy, wiec raczej nie ma sensu wprowadzania dodatkowych ograniczeń.
-punkt 4 – akurat dwie jezdnie na Kilińskiego oceniam jako dobry pomysł. Co do obwodnicy centrum to tak jam sam autor napisał zgoda została wydana dla Studium, a nie dla planu miejscowego, więc narazie nie ma co płakać.
Jeszcze parę słów o Piotrkowskiej. Może należałoby się zastanowić nad zrezygnowaniem z funkcji pseudo deptaka jaki pełni ta ulica i przywrócić na niej ruch kołowy jak i tramwajowy. Część funkcji Piotrkowskiej dawno przejęły manufaktura i galeria, pozostałe funkcje zostaną pewnie przejęte przez “nowe centrum Łodzi”.
Co do reszty postulatów to się zgadzam, jednak widzę że autor tekstu patrzy tylko i wyłącznie z za rowerowej kierownicy.
Dziękuję za ustosunkowanie się. Co do uwag merytorycznych, faktycznie można dyskutować na ile moje zarzuty są zdeterminowane subiektywnym punktem widzenia. Po prostu biorę przykład z praktyki miast w Europie i Stanach, gdzie w centrum rzeczywiście uspokaja się ruch, ustala priorytety dla poszczególnych rodzajów transportu itd.
Co do błędów ortograficznych. Dziękuję za upomnienie w sprawie “na pieszo”. Z kolei “zamontowanie”, “wprowadzenie”, “promowanie” nie są czasownikami, ale rzeczownikami odczasownikowymi (czyli rzeczownikami nazywającymi czynność). Najlepiej o tym świadczy fakt, że można je odmieniać przez przypadki, co w przypadku czasowników nie jest możliwe. Jako takie, pisze się je z “nie” łącznie. Proponuję zajrzeć do słownika ortograficznego, do rozdziału nt. pisowni “nie” z poszczególnymi częściami mowy, np. rozdział (113), punkt b) słownika Jodłowskiego i Taszyckiego. Znajdują się tam właśnie takie przykłady.
Ad vocem merytorycznych zarzutów, chociażby ten aktualny temat: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,7333188,Miasto_nie_potrzebuje_szerokich_ulic.html
Popieram, chętnie się zgłoszę na oskarżyciela posiłkowego